Kiedyś opowiadała mi historię o tym jak rok temu była na jednym z meet-up'ów, miała wtedy wielkie okulary i aparat na zęby. Gdy podeszła do Skkf'a po autograf, on jak ją zobaczył po prostu uciekł.
-Jak mogłam o tym zapomnieć!- pomyślałam.
Gdy doszłyśmy do samochodu, zamknęłam oczy żeby nie widzieć wściekłej miny Weroniki. Po tym jak zamknęłam oczy poczułam mocne uszczypnięcie w ramie, skrzywiłam się z bólu, ale ustaliłam sama ze sobą, że udam głupią.
-Hej Florek to jest Weronika, Werka to Flo...- przerwałam.
-My się znamy. A przynajmniej ja, go znam.- Powiedziała Weronika z poważną miną.
Florek spojrzał najpierw na mnie, a potem na Weronikę i z powrotem na mnie. Wzięłam głęboki wdech. Przez chwilę panowała niezręczna cisza. Każdy wpatrywał się w siebie nawzajem. Po chwili odezwałam się jakby nigdy nic
-To może już wracajmy, bo Kiślu zje całą lodówkę.
W tej chwili Weronika zabiła mnie wzrokiem. Zrezygnowana wsiadła na tylne siedzenie samochodu. Zrobiłam to samo i wsiadłam do przodu, tuż za mną ruszył się Eskacz i wsiadł za kierownicę. Ruszyliśmy. Całą drogę wszyscy milczeli. Gdy dotarliśmy, Weronika cała czerwona wybiegła z samochodu, a ja prosto za nią. Złapałam ją i zaczęłam przepraszać
-Weronika! Przepraszam, naprawdę! Zapomniałam!- krzyczałam- Ale chyba nie zamierzasz ciągle żyć przeszłością?! Przecież miałyśmy się świetnie bawić w te wakacje!- powiedziałam z wyrzutem.
-Boże, nie wierze, jak mogłaś zapomnieć! To było dla mnie takie ważne! Wiesz jak bardzo mi się podobał! A to co zrobił, było...upokarzające!- odkrzynęła mi Weronika.
Podeszłam do niej i mocno ją przytuliłam.
-Będzie okej. Po prostu nie zwracaj na niego uwagi. A teraz chodźmy, to poznasz wszystkich!- podskoczyłam i zaklaskałam w dłonie, aby poprawić humor Werce.
Gdy weszłyśmy na górę poznałam ją ze wszystkimi. Do 3 w nocy oglądaliśmy filmy, a raczej gadaliśmy i śmialiśmy się z filmami w tle. Przyszedł czas, aby podzielić się na pokoje, a były cztery. Do jednego od razu władowali się Thor i Kiślu. Drugi był dla Natashy i Smava. Trzeci był dla mnie i Jasia, a ostatni został dla Werki i Florka. Wpadłam do swojego pokoju i przestraszona przytrzymywałam drzwi plecami. Weronika waliła w nie jak opętana, aby zmienić się z Jaśkiem. W końcu wyszłam do niej i kazałam się uspokoić. Wepchnęłam ją do jej pokoju, w którym był już Skkf i szepnęłam
-Będzie dobrze!- po czy zamknęłam drzwi.
Sama wróciłam do pokoju, w którym na łóżku siedział Jasiek. Wzięłam swoją torbę i zajęłam łazienkę. Weszłam pod prysznic i odkręciłam zimna wodę. Umyłam włosy znalezionym szamponem i spłukałam je. Ubrałam się w piżamę. Gdy miałam już wychodzic z łazienki usłyszałam Jasia. Chyba rozmawiał z kimś przez telefon. Niechcący podsłuchałam jego rozmowę z nieznajomym
-Hej, już wszystko gotowe? Muszę jutro wstać wcześniej żeby nie obudzić Klary.
Tylko tyle usłyszałam, ponieważ Janek zakończył rozmowę. -Pewnie organizuje jakiś meet-up- pomyślałam.
Zabrałam swoje rzeczy i wyszłam z łazienki. Położyłam się na swoja połowę łóżka i po chwili rozmowy z Jankiem zasnęłam.
***
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz